Lubię i chcę pomagać

Rozmowa z Pawłem Korzeniowskim, pływakiem, ambasadorem 3. PKO Biegu Charytatywnego, który odbędzie się 16 września w Rzeszowie.

 

Będzie pan na 3. PKO Biegu Charytatywnym w Rzeszowie. Dlaczego zdecydował się pan wesprzeć tę inicjatywę?

To bardzo cenna inicjatywa. Cieszę się, że po raz pierwszy będę ambasadorem PKO Biegu Charytatywnego organizowanego przez PKO Bank Polski. Najważniejszy jest cel tego wydarzenia – wsparcie potrzebujących dzieci. Dodatkowo istotna jest rywalizacja i dobra zabawa, która towarzyszy sztafecie. Ja sam również wezmę w niej udział.

Potrzebujących można wspierać w różny sposób, np. przekazując 1 proc. podatku. Ale coraz więcej osób decyduje się na więcej i angażuje się w różnego rodzaju akcje, bierze np. udział w biegach charytatywnych.

Angażując się zazwyczaj łączymy przyjemne z pożytecznym. Nie ma większej satysfakcji, gdy przy dużym wysiłku fizycznym wspieramy innych ludzi. Biegnąc, przy okazji dbamy o własną kondycję i zdrowie.

Czy Polacy są aktywni sportowo?

Nie jest najlepiej. Jeszcze kilka lat temu powszechne były zwolnienia dzieci z zajęć z WF-u. Ludzie nie lubią się męczyć. A przecież nie chodzi przecież o jakiś ogromny wysiłek czy zdobywanie tytułów sportowych, ale po prostu o ruch.

Aktywność sportowa wpływa na nasze zdrowie. Jak w takim razie zachęcić jeszcze więcej osób do uprawiania sportu?

Uprawianie sportu ma wiele zalet. I to należy wszędzie przypominać. Przede wszystkim lepiej się czujemy, a nasza kondycja się poprawia. Fajnie jest się po prostu ruszać.

W lutym tego roku ogłosił pan zakończenie kariery. Skąd taka decyzja?

Przyszedł już na mnie czas, starzeje się. 32 lata to dość zaawansowany wiek w takim sporcie jak pływanie. Przyszedł czas na młodych sportowców, którzy pływają bardzo szybko. Było to widać podczas mistrzostw świata w Budapeszcie. Powiększyła mi się rodzina – mam 4-miesięczne dziecko.

Z którego osiągnięcia sportowego jest pan najbardziej dumny?

Myślę, że ze wszystkich po kolei – bez tych wcześniejszych medali, nie byłoby tych następnych. Każdy medal, nawet z zawodów wojewódzkich czy klubowych, jest dla mnie ważny. Każdy z nich „nakręcał” mnie na kolejne wyzwania i mocno mobilizował do dalszej pracy.

Niedawno zaczął pan swoją przygodę z triathlonem. Jak to jest być debiutantem w tym sporcie? Dlaczego akurat tą dyscypliną się pan zainteresował?

Pływanie jest częścią triathlonu, stąd wybór tego sportu. Poza tym uprawia go kilku moich znajomych. Dodatkowo lubię biegać i jeździć na rowerze. Uprawiam triathlon od kilku miesięcy, robię już postępy i jestem bardzo zadowolony. Nie mógłbym pracować za biurkiem, kocham sport.

Udziela się pan charytatywnie, wspomagał pan akcję w Sudanie, teraz biegi charytatywne i pomoc dzieciom. Co sprawiło, że angażuje się pan w takie działania?

Lubię i chcę pomagać również poprzez moją aktywność sportową. Niedawno brałem udział w triathlonie, którego organizator przekazał pieniądze na żywność i wodę dla dzieci z Południowego Sudanu. Przy okazji rywalizacji sportowej i dobrej zabawy w realny sposób można poprawić czyjś los.

Co chciałby pan przekazać uczestnikom 3. PKO Biegu Charytatywnego?

Żeby się dobrze bawili, ponieważ robimy to również dla siebie samych, i żeby czerpali z tego przyjemność. Powodzenia 16 września!

Paweł Korzeniowski Wielokrotny medalista, rekordzista Polski i uczestnik igrzysk olimpijskich. Zdobył m.in. złote medale w pływaniu na 200 m w stylu motylkowym na mistrzostwach świata w Montrealu w 2005 roku, mistrzostwach Europy w Budapeszcie w 2006 roku, w Eindhoven w 2008 roku, a także w Budapeszcie w 2010 roku. Ambasador 3. PKO Biegu Charytatywnego.

Wywiad przeprowadziła redakcja Nowin www.nowiny24.pl